Wszystko jest śmiertelne - z wyjątkiem ludzkiej głupoty. Poszukiwanie tożsamości, kobieta , judaizm, Białystok, koszerne dowcipy, przyjaźń, polityka po damsku
sobota, 06 lutego 2010

Kim jest mieszkająca w Kalifornii Irena Odyka? Wiele mi opowiadano o jej dokonaniach - twierdził red.Rogowski, długoletni korespondent "PRZEKROJU".Niestety, zmarło mu się w 2007 roku i poza kilkoma bliskimi, niezbyt dużo osób o tych faktach wie.

Odyka pod samym nosem gestapo ukrywała i uratowała kilkudziesięciu Żydów. I znalazł się sprawiedliwy rabin, który w wywiadzie radiowym mówił o bohaterskiej Polce. To rabin Harold Schulweis, który powiedział:

– W okresie rosnącej polaryzacji, ksenofobicznego nacjonalizmu na świecie, przemocy i egoizmu powstaje absolutna konieczność, by nasze dzieci poznały prawdziwych moralnych bohaterów z krwi i kości, takich jak pani Odyka. Czy uczniowie szkół, także młodzi Żydzi i młodzi parafianie spotkali się kiedykolwiek z tą dzielną kobietą? Niechże dzieci okresu po holokauście zetkną się z dowodami na to, że Boża iskra rozświetliła ciemność hitlerowskiej nocy.

Krańcowe warunki polaryzują ludzkie postawy. W jednych rodzą heroizm i człowieczeństwo, z innych wydobywają ludzką bestię. Żaden naród nie składa się z osobników wyłącznie jednego pokroju.

Gross próbuje mnie pouczać, że powinnam spalić się ze wstydu za te 0,3 % szmalcowników i szantażystów, ale nie mówi, że powinnam być dumna z postawy znacznie większej grupy moich rodaków. Ludzi takich, jak Irena Sendler czy Irena Odyka, która ukrywała i uratowała od niechybnej śmierci kilkudziesięciu Żydów, podczas gdy kuzynka prezydenta Roosevelta, Laura T. Delano zasłynęła w owym czasie stwierdzeniem, że „dwadzieścia tysięcy umorusanych maluchów w szybkim tempie wyrośnie na dwadzieścia tysięcy paskudnych Żydów”.

Nie spalę się ze wstydu, podobnie jak nie poczuwam się do wstydu za współczesnych mi złodziei i morderców Ja nimi gardzę, a nie - poczuwam się do jakiejkolwiek z nimi wspólnoty.

Co najdziwniejsze, oczernianiem Polski i Polaków nader często zajmują się ludzie, których bliscy lub nawet oni sami przeżyli dzięki ofiarności i odwadze Polaków.

Czy jednak sami nie dajemy żadnych powodów do tego, by nas nie szanować?

 

Harold M. Schulweis (1925- ) is an American rabbi and author. He is the longtime spiritual Leader at Valley Beth Shalom in Encino, California.

poniedziałek, 01 lutego 2010

 

21 Jan, 2010

just returned from a trip to Poland when to my shock and dismay I found this figurine sold in the Discover Duty Free Shop in the Warsaw Airport.

The figurine depicts an Orthodox jew with a long beard and sidelocks and a large nose carrying a sack with gold coins sticking out of it.

On the bottom there is a sticker describing the figurine as "Miniature Zyd".

This is Warsaw 2010 not Germany 1938????

Ślicznota....! tego pierwszego nie kupilabym, po co by mi taki z dziurą w worku na plecach ,co wszystkie pieniadze gubi.....

Zastanawiam sie , co wlasnie to ma oznaczac ??

W Jerozolimie na Ben Yehuda tez takie sprzedaja? A Polakow, tez sprzedaja?

no pewnie...takie rozne paskudki w strojach regionalnych, takie....świątki czy jak im tam!

Ale takich prawdziwych Polakow? Na przykład: Polak pijany albo Polak caluje raczki?

Skoro juz mowa o Niemcach - oto zdjęcie z Bawarii z 2007, na pocieszenie:jpg

piątek, 29 stycznia 2010

"Z duza wdzięcznością obserwujemy bardzo klarowne stanowisko (Polski) we wspólnocie narodów. Polska stoi za prosta przyzwoitością i prawda, w świetle kalumnii i skrzywień. Cieszymy się bardzo z takiego stanowiska Polski. Wierzymy, ze dla naszych dwóch narodów istnieje wspaniałą przyszłość" - powiedział Izraelski premier Netaniahu  w Warszawie

Niemcy anulowali zakrojoną na szeroką skalę transakcję z Teheranem (rozbudowa portu w Bander Abbas); wycofają się też z umowy o dostawach irańskiego gazu. Der Spiegel informuje, że Iran już w tym roku będzie miał bombę „A” wielkości ciężarówki... Będzie jeszcze tylko musiał zmniejszyć ją, żeby zmieściła się w głowicy rakiety Shihab.

Z natury rzeczy media światowe i izraelskie wycelowane są w Berlin i w Warszawę; skandaliczna, antysemicka i antyizraelska wypowiedź „polskiego biskupa” jest szeroko nagłaśniana i komentowana. Żydzi wymyślili Holokaust, żeby nim kupczyć - exposé „polskiego biskupa” przylgnęło do niego na amen, choćby nie wiadomo jak się tłumaczył.

jpg

Wszyscy wiedzą, o co chodzi - nie ma sensu bawić się w Wersal. Nie mogło być gorszego momentu dla opublikowania tych bredni. Można się domyślać, że biskup chciał komuś nabruździć - w ramach „polskiego piekiełka” - tu miejsce na historie spiskowe. Powiem jedno: w taki właśnie prosty sposób przegrywa się kampanie wizerunkowe.

Polska dzisiaj jest najwiekszym przyjacielem Izraela w Europie. Potem są Niemcy i w ostatnim okresie Francja. Na jak długo, nie wiem?! Ciężko mi jakoś uwierzyc w przyjaźń Fracji / moim zdaniem niewile się tam zmieliło od czasów wojny. Chyba ,że robia tro ze straru przed inwazja islamu. Najgorsze stosunki ma Izrael  z Anglia i krajami skandynawskimi - są wielkimi przyjaciółmi krajow arabskich i bardzo "nas" nie lubią.

Jesli chodzi o Polske, to jestem osobiscie zadowolona i zupelnie nie wzruszaja mnie wypowiedzi klechow, niezaleznie czy to z naszej strony czy polskiej. Moga sobie mowic co chca. Ja i tak ich nie slucham.

 

poniedziałek, 25 stycznia 2010

1. GONIF WITH THE WIND - A thief tries to acquire ownership of Tara through a forged deed.

2. THE PUTZMAN RINGS TWICE - A Mohel murder mystery.

3. THE GOOD, THE CHABAD, AND THE UGLY - A kosher noodle western.

4. MOBY DRECK - Captain Ahab harpoons the wrong end of the whale.

5. THE CINCINNATI YID - Steve McQueen uses some of his poker winnings to start a reform congregation.

6. THE SEDER HOUSE RULES - Bubbie lays down the law on Pesach.

7. BUTCH CASSIDY AND THE SUNDANCE KIBBITZER - Paul Newman and Robert Redford do standup shtick while they rob their victims.

8. BRIDGE OVER THE RIVER KVETCH - The extras complain that whistling the theme song dries out their mouths and hurts their lips.

9. THE CREATURE FROM THE BLACK LATKE - An overdone potato pancake turns into a monster.

10. THE MATZO CANDIDATE - Frank Sinatra is brainwashed into thinking that it's always Passover.

11. DRIEDELS OF THE LOST ARK - Harrison Ford plays Chanukah games

12. ALEPH DOESN'T LIVE HERE ANYMORE - Neither the waitress nor the old Hebrew school can be found.

13. THE SIX CENTS - Three Jews each put in their two-cents worth.

14 . DREYDEL WILL ROCK - Chanukah toy comes alive.

15. GOYS DON'T CRY - Rabbi explains why only Jews observe Yom Kippur.

16. STUART LADLE - Mouse makes chicken soup for Shabbos.

17. THE GREEN MOYEL - Young man performs first circumcision.

18. GOY STORY II - Jewish man divorces shiksa, marries another.

 

czwartek, 21 stycznia 2010

 

Warsaw, Warszawa arrived from google.pl on "kim byłam, kim jestem?" by searching for Niemcy z kobiet i dzieci czynili tzw.,,żywe tarcze"-co to było.

Jestem szczesliwa, że nie wiesz! Dzis chcę myśleć, że ta wiedza jest do niczego nie potrzebna, już to się więcej nie powtórzy, w Europie na pewno nie! Chcę w to wierzyć i mam nadzieję, ze ludzie maja teraz więcej rozumu... A na świecie? Tego nie jestem wcale pewna...najgorsze jest to, ze Żydzi bez przerwy walczą z Arabami i z Palestyńczykami, każda ze stron ma swoje racje, krew się leje, bomby ranią tysiące niewinnych ludzi, nienawiść wzrasta co dnia, terror straszy starców i dzieci, a świat się bawi! Zabawy są coraz głupsze, nawet nie warte komentarza.... Wnukowie ocalałych z holokaustu robią Palestyńczykom dokładnie to samo., co robili im Niemcy , dokladnie w ten sam sposób:

jpg

jpg

To mój ojciec sprawił, że Rosja jest biedna. Wojna w Afganistanie zrujnowała ich gospodarkę. Teraz robi to samo z Ameryką – mówi Omar bin Laden, syn terrorysty. Macie szczęście, że mój ojciec żyje. Jego śmierć sprowadziłaby na świat wiele nieprzyjemności .

Zdaniem Omara bin Ladena, prezydent USA Barack Obama popełnił olbrzymi błąd wysyłając do Afganistanu kolejnych 30 tysięcy żołnierzy. – W arabskim świecie mówimy, że to jak dolewanie wody do piasku. Tylko utwardzi piach ...

Polska tez chce zabawy w wojnę, dowodząc, ze taka jest „racja stanu”. Ciekawa jestem, co na taka „rację” mówią żony, matki i dzieci żołnierzy na wschodniej misji?

 

 

poniedziałek, 18 stycznia 2010

JPG

 

Przed niespełna miesiącem konsternację i protesty środowisk żydowskich wywołała decyzja Benedykta XVI o podpisaniu dekretu o heroiczności cnót Piusa XII, co przybliża jego beatyfikację.

Milczenie Piusa XII wobec Shoah boli wciąż jako czyn, którego nie było. Możenie zatrzymałby pociągów śmierci, ale przekazałby sygnał, słowo ostatniego pocieszenia, ludzkiej solidarności dla naszych braci, wiezionych do pieców Auschwitz - mówił Pacifici.

Benedykt XVI podkreślił stanowczo, że należy na zawsze wykorzenić antysemityzm:

Dramat wyjątkowy i poruszający Shoah stanowi, na swój sposób, szczyt nienawiści, jaka rodzi się kiedy człowiek zapomina swego Stwórcę i sam stawia się w centrum wszechświata.”

Niech mi ktos wyjaśni, czemu papieżowi tak zalezy na dobrych stosunkach z wyznawcami judaizmu, a zupelnie ignoruje szintoistow czy wyznawcow voo doo? Podejrzewam,ze w skali swiata liczba czcicieli kultow voo doo jest wieksza niż żydow. Czy religia jest potrzebna człowiekowi do życia wtedy i tylko wtedy, kiedy jest jej kapłanem - w końcu z czegoś trzeba żyć???. A który z przywódców w tamtych czasach zrobił coś dla ratowania wszystkich więźniów nazizmu??? Churchill?? Dureń Roosvelt??

Przykład holenderskich Żydów, gdzie biskupi katoliccy wystąpili przeciwko Hitlerowi, co spowodowało masowe aresztowania, wskazuje jednoznacznie na bezzsensowność takich działań! Papież nie działał wprost, przecież to wiemy, ale dlaczego amerykańska diaspora też milczała? Ciekawe,czy to też ich boli?Z drugiego źródła wiem, amerykańska diaspora finansowała m.in. Żegotę. W połowie, jak oceniają polscy historycy.

War Refugee Board, organizacja rządowa powołana przez rząd USA do pomocy Żydom była finansowana w 95% również przez ich amerykańskich ziomków. Amerykański Kongres Żydów wiedział o holokauście. Roseeveltowi sprawę referował osobiście Karski. Sprawa był znana. Nawet potwierdzona fotkami lotniczymi z Auschwitz wykonanymi przez Moskity. Nota bene Anglicy dysponowali już w tym czasie technicznymi możliwościami zbombardowania komór gazowych w tym obozie.

Co do Piusa XII do Żydów dołóżmy prawosławnych Serbów. Oni też mają mu parę słów do powiedzenia na temat stanowiska PiusaXII w stosunku do Ustaszy, a przy okazji parę przykładów miłosierdzia katolickiego w Serbii w czasie rządów watykańskich Piusa XII, który nie zrobił nic. Natomiast po wojnie wyniósł na stanowisko kardynała Alojzije Stepinaca, zbrodniarza wojennego skazanego na więzienie za współpracę z chorwackimi ustaszami (był ich naczelnym kapelanem). Stepinac był również w czasie II wojny światowej szefem komitetu właściwego ds. przymusowej konwersji żydów i prawosławnych na katolicyzm.

Czy za to Pius 12 ma być swiętym? A może za to:

rok 1941: ustaszowski oddział napadł prawosławne wioski w rejonie Bjelovaru. Ludziom kazano wykopać dół, związano ich drutem i żywcem spalono .

19 maja 1941: zapędzono setki Serbów do cerkwi, tym, którzy nie okazali oświadczenia przejścia na katolicyzm zarżnięto nożami i siekierami. Inicjatorami tego byli minister sprawiedliwości dr Mirko Puk i przeor katolickiego klasztoru franciszkańskiego w Čuntić, Hermenegildo.

Za wiedzą i zgodą Watykanu i legata - Josipa Ramiry Marconego, oraz arcybiskupa Zagrzebia - Stepinaca (od 1942 duszpasterz armii ustaszów) rozpoczęło się przymusowe nawracanie ludności serbskiej na katolicyzm.

Pius 12 milczał i za to ma być swiętym przykładem? Czy polityka Watykanu była ważniejsza od milionów ludzkich istnień gazowanych w Treblince, Oświęcimiu, etc.? Jak pogodzić katolicki antysemityzm z przykazaniem "miłości bliźniego"?

Biskup włocławski Karol Radoński do sekretarza stanu kard. Maglionego 15.II.1943:

...”Fakty świadczą, że mimo milczenia Jego Świątobliwości, prześladowania

wzmagają się z każdym dniem. Teraz już nawet dzieci odbiera się rodzicom i

masowo wywozi do Niemiec, zaś matki usiłujące bronić swoich dzieci zabija

się na miejscu. Jeżeli dzieją się takie zbrodnie wołające o pomstę do

nieba, niepojęte milczenie Najwyższego Nauczyciela Kościoła jest dla tych,

którzy nie znają jego przyczyny – a takich są tysiące – okazja do duchowej

ruiny”...

Żydom prześladowanym przez nazistów niewielu pomagało, może jeszcze najwięcej Polacy - mimo żeśmy ojczyzną szmalcownictwa? Ale u nas pomoc tę świadczyli szlachetni ludzie pod grożbą śmierci, a co groziło Piusowi XII?

Największe jednak zastrzeżenia budzi jego powojenna postawa: pomoc udzielana Niemcom, w tym esesmanom uciekającym przed ukaraniem za swe zbrodnie do Ameryki Łacińskiej i krajów arabskich. No i ten nagły przypływ odwagi po wojnie: jawne litowanie się nad losem akurat Niemców! Stąd powszechnie nazywany był Papa Tedesco (papież niemiecki).

sobota, 16 stycznia 2010

jpg

Gwiazda Dawida i menora na ręczniku sprzedawanym w krakowskim hipermarkecie Real.W koszach z artykułami na wagę w stercie ręczników można znaleźć biały ręcznik frotté z niebieskim haftem.

- Nie wiem, kto wpadał na ten pomysł, ale to niedopuszczalne, by żydowskie symbole religijne umieszczane były na ręczniku - mówi przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie.

Real nie jest jedyna siecią, gdzie mozna kupic taki ręcznik, w Izraelu tez tego pelno... nie tylko na ręcznikach... Jak zwykle w judaiżmie symbole narodowe i religijne są pomieszane ,a często wspólne.Oto przykłady z izraelskich sieci hadlowych:

jpg

jpg

Co prawda mezuzy nie przybija się na framudze drzwi ubikacji czy łazienki. Ręczniki można używać do podcierania d... Tez ważne miejsce na ciele ludzkim i wiele od tego zależy, zwlaszcza prokreacja, zdrowie,trawienie... Ten niebieski ręcznik ukradlam z hotelu w Jaffie 16 lat temu, zeby tylko pokazać jak Zydzi dbają o symbole.

Czy ja wiem....?Moze to jest tylko część wyprawy panny młodej? To wszystko kwestia dobrego smaku, a nie polityki. W hadlu wszystko "pójdzie" i DavidStar i MatkaBoska, byle dobrze zapakować. No i najlepiej sprzedac tanio, na przykład na wagę.

Widziałam T-Shirtki z krzyżami i półksięzycami, więc?

 

piątek, 15 stycznia 2010

jpgNie mogę rozpracować strony Akademii. Miała to być fachowa , org.pl - od 2 lat jest wykupiona domena, strona wisi, lub stoi, ale nic się nie dzieje z powodu braku znajomości rzeczy, czasu i właściwego człowieka...Po pierwsze strona jest brzydka, nie przyciąga wzroku, jest trudna w obsłudze, nie tak ani daty, ani loga, ani niczego, z czego już jesteśmy znani w mieście... nie ma chętnego do pracy za darmo, zresztą z jakiej racji? Każdy chce zarobić jakieś pieniądze na zycie, tym bardziej, ze jest coraz trudniej, kryzys dotyka wszystko i wszystkich, tylko nie władze czy media! Tam jest wszystko w porządku, zbliżają się wybory i wszyscy chcą wypaść jak najlepiej, przyciągnąć jak najszersze rzesze wyborców, a efekty naprawdę są bardzo różne:

Minister MSWiA doszedł do wniosku, ze lepiej będzie utrzymywać pustą salę w urzędzie wojewódzkim, niż miałaby z tej sali korzystać Akademia – raz w miesiącu odbywały się tam wykłady na poważne, akademickie tematy, korzystaliśmy ze sprzętu audio, mediów, szatni i bardzo pomocnej pani S. Wszystko to za łaskawą zgodą i przychylnością Wojewody, którego konikiem są organizacje pozarządowe. Tak było do końca roku 2009, a tym roku minister doszedł widocznie do wniosku, że koszty za wysokie, czas pracy obsługi urzędu za długi, a organizacje niech rada sobie inaczej.... to nic, ze to jest jedyna wolna sala w śródmieściu, z dobrym dojazdem, co w wypadku seniorów jest bardzo istotne. Pan minister jeszcze nie jest seniorem, ale to tylko kwestia czasu...Już znalazłyśmy rozwiązanie, na które żaden z pańskich urzędników by nie wpadł. Ani pan. Zemścimy się przy najbliższych wyborach!

Atak zimy pozbawił prądu ponad 110 tys. rodzin - informuje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Nie wiadomo, jak wiele z nich korzystało z komputera w czasie, gdy nastąpiła przerwa w zasilaniu. Każda taka sytuacja grozi uszkodzeniem sprzętu komputerowego lub utratą danych. Powtarzające się każdej zimy braki w dostawach prądu wskazują na rosnącą potrzebę stosowania zasilania awaryjnego w biurach, domach i mieszkaniach wyposażonych w sprzęt komputerowy. Taka wiadomość może tylko rozłościć zwykłych ludzi, którzy martwią teraz zupełnie czymś innym: jak dotrzeć do pracy bez złamanej kończyny, jak uchroni ostatnie buty przed skutkami soli na chodnikach, jak umyć dzieci w łazience bez wody i prądu, uratować jedzenie w lodówce, zająć się głodnym bezdomnym...Nikt z tych ludzi nie myli o danych w komputerach, nawet przy mrozie – 27 C!

Mój jaśnie oświecony komputer zatyka się coraz bardziej, ma swoje lata, podobnie jak jego właścicielka. W domu, gdzie funkcjonujemy, jest naprawdę zimno w mroźne dni, z powodu nieszczelnych okien. Na dachu leży śnieg, tym się nikt nie przejmuje, na balkonie śnieg, na chodniku, na parkingu bryja ze piasku, soli i śniegu, ale za oknem piękna prawdziwa zima!

Dziś wraca mój ukochany wnuczek, więc strona poczeka na lepszy komputer i ciepło atmosferyczne, ja w tym czasie zajmę się przygotowaniem ciasta marchewkowego,obiadem i kolacją dla podróżników.

 

sobota, 09 stycznia 2010

jpgW Białymstoku zima jest zwykle długa, śniezna, mrozna - krótko mówiąc prawdziwa. Nie tak jak w Polsce A! Od przedwczoraj pada snieg, drobny, kłujacy, dokuczliwy...i ten wiatr!Zmiata snieg z dachu prosto w okna i na balkony, wykreca takie mrozne elowucje, ze zostaję w domu... nawet nie chce mi się ubrać.Nie boje sie ani mrozu, ani wiatru, tylko zamarzietego sniegu w błotem, plus troche piasku i soli, przykrytego bialym puchem - nie mam odwagi stąpać po tym, chce przynajmniej miec jedna zdrowa nogę i ręke...

Trochę leniwe zaczełam robić sałatke śledziową, gdy szefowa dała znac, ze nasz muzealny Gawiędziarz i Szef napiszał pare anegdot o dawnych białostockich Żydach. Pan Andrzej nalezy do tych męzczyzn, których uwielbiam za to że są. Bardzo się cieszę, ze zgodził sie na stałe wykłady dla Akademii, raz w miesiącu ,we wtorek, godz 17, Muzeum Okręgowe w Ratuszu.

Czymże byłaby historia bez anegdoty? A co by było z anegdotą, gdyby nie było Żydów. Żydowski Białystok to nie tylko statystyka, polityka, fabryki i kamienice. To przede wszystkim ludzie tworzący niezwykły klimat miasta. Można o nich opowiadać tysiące zabarwionych żydowskim humorem, czasem melancholią historii. Oto kilka z nich. jpg

W karnawale 1935 r. Białystok rozsmakował się w węgorzach, amurskim kawiorze i frutti di mare. Delicjami tymi raczyła się też żydowska młodzież, wywołując zaniepokojenie starszych. Bo jakże to możliwe, aby bogobojny Żyd zajadał skorupiaki i inne tego rodzaju fisze. Przecież - jak mówiono w synagodze - "to tref und fe".

Wszystkie te frukta mogły być niebezpieczne. Do takiego wniosku doszedł znany białostocki restaurator Boruch Wider. Był październik 1936 r. Wider spacerował sobie po Sienkiewicza i oto w witrynie sklepu Kaganowicza pod 34 zobaczył pięknie poukładane flądry, szprotki i "inne fiszełach". Pierwsza myśl, która zdeterminowała następnie jego czyny, była taka, że ryby te przywieziono do Białegostoku z opanowanego przez hitlerowców Gdańska. Nie mógł tego Wider pojąć, a tym bardziej znieść. Jak do tego doszło, że białostocki Żyd daje zarobić hitlerowcom na fiszełach. Emocje polityczno-rybne tak zawładnęły Widerem, że dalej już nie myślał, tylko rozwalił szybę wystawową i porozrzucał po chodniku i jezdni wrogie, znienawidzone flądry. Wkrótce okazało się, że Kaganowicz kupił je w Gdyni. Próżna więc była demonstracja siły Widera, za którą "bojkotowiec szybotłuk" musiał odsiedzieć miesiąc w areszcie.

A młodzież dalej się bawiła, bo karnawał 1935 r. był w pełni. Jedną z ulubionych restauracji, w której była wyśmienita kuchnia, dobre wina i świetna orkiestra, było "Akwarium" Mandelbauma na Rynku Kościuszki pod 6. To tu w lutym tego roku, bawiący w Białymstoku Julian Tuwim zdefiniował melancholię. Poeta wraz z towarzystwem posiedział najpierw u Ritza, po pewnym czasie wszyscy przenieśli się na Kilińskiego do pałacyku gościnnego, gdzie Boruch Wider prowadził Cafe Club. Stamtąd poszli na Rynek do Akwarium. Było już dobrze po północy, więc w lokalu zaczęło świecić pustkami. Wówczas Tuwim, rozejrzawszy się po sali, westchnął i powiedział, że melancholia to jest taki stan, gdy w restauracji jest więcej personelu niż gości.

Ale w karnawale na ogół w Akwarium było tłoczno. W pewien sobotni wieczór już na rynku słychać było rytmiczną muzykę i głośne śmiechy. Odgłosy te zwabiły przechadzającego się pewnego starszego jegomościa o wyglądzie biblijnego patriarchy. Mężczyzna ów wszedł do restauracji, stanął w drzwiach sali, w której rozbawione towarzystwo tańczyło foxtrota, uniósł ręce w górę i mocnym głosem zawołał "O Jahwe! Dein Volk Izrael tantz!", a dalej grzmiał o zgubie, do której doprowadzi się naród wybrany przez "pląsy nowoczesne i fajfokloki". Kończąc swą tyradę, stwierdził, że w czasach gdy on był młody, "to takie tany tańczono jedynie pod kołdrą". Ale kto by tam słuchał starego. Zaraz miano wybierać królową parkietu, a on tu proroka udaje.

Wybór królowej balu zawsze wywoływał ogromne emocje. Wszyscy pamiętali zabawę zorganizowaną przez koło żydowskich studentów. Odbyła się ona w sierpniu 1926 r. w Ogrodzie Miejskim. W pawilonie restauracyjnym Raj i w parkowych alejkach było rojno i wesoło. Kulminacyjnym punktem zabawy był wybór najpiękniejszej dziewczyny. Konkurowały ze sobą dwie znane z niebywałej urody panny. Wśród publiczności bezapelacyjnie wygrała Sonia Lewinówna, córka Izraela Lewina właściciela popularnej cukierni z Sienkiewicza 13. Jej konkurentką była Raja Halpernówna. Ta zaś była córką przemysłowca, właściciela fabryki waty z ul. Fabrycznej 9. Halpernówna miała wśród jurorów kilku swoich adoratorów. Ci, nie zważając, że śliczna Sonia otrzymała aż 200 głosów od publiczności, postanowili wydać salomonowy wyrok i stwierdzili, że panny są tak piękne, że obie zostają królowymi. Gdy przyszło do ogłoszenia werdyktu, wybuchł skandal. W parku rozległy się gwizdy i okrzyki niezadowolenia. Kilku co bardziej krewkich młodzieńców postanowiło ręcznie wytłumaczyć sobie, która panna piękniejsza. Cóż w takich sytuacjach należało zrobić? Oczywiście, udać się do mądrego rabina.

Był w Białymstoku rabin, o którym krążyły legendy. Był nim Mejer Szczedrowicki, zwany reb Mejerkie. Mieszkał na Szlacheckiej 7. Pasją jego życia była kabała. Opowiadano, że ten świętobliwy starzec jadał tylko jeden skromny posiłek dziennie. Sypiał ledwo dwie, trzy godziny, tak aby cały czas poświęcić na modlitwę i studiowanie uczonych ksiąg. Nie mówił reb Mejerkie ani po polsku, ani po rosyjsku, bo i po co. Rozmawiał jedynie po hebrajsku, bo to "mowa boska".

A inni rabini białostoccy zajmowali się tylko z pozoru sprawami prozaicznymi. Oto w październiku 1935 r., do rabinatu na Sosnową przybiegł rozemocjonowany Hersz Ilewicki. Opowiedział, jak to do jego mieszkania na Suraskiej pod 4 włamali się rabusie i skradli jego oszczędności. A było tego 500 zł i kilkanaście złotych dolarówek. Wezwana policja bezradnie rozłożyła ręce. Ilewicki stratę odżałował, ale spokoju nie dawała mu myśl, że jakieś obwiesie korzystać mogą z jego pieniędzy. Poprosił przeto rabinów, aby ci w uroczysty, rytualny sposób przeklęli jego pieniądze. Rabini wiedzieli, a Ilewicki w to święcie wierzył, że za takie przeklęte pieniądze to nic dobrego nikt nie kupi.

Ale nawet gdyby ktoś chciał kupić cokolwiek i nawet za trefne pieniądze, to nie szedł do sklepu z manufakturą Mejera Podrabinka. Nie szedł tam, na Rynek pod 26, z prostego powodu. Wszyscy wiedzieli, że sklep jest słabo zaopatrzony i nigdy tam nic nie ma, a i samemu sklepikarzowi lepiej nie przeszkadzać. Nie był bowiem Podrabinek zwykłym handlarzem. Był kantorem białostockiej wielkiej synagogi. Mało tego. Był najważniejszym białostockim kantorem. Zapraszali go do Wilna, do Łodzi. Gdzie więc tam w głowie było kantorowi Podrabinkowi sprzedawać stołki, grabie czy też deski do krojenia. Siedział całymi dniami w pustym sklepie i śpiewał. W lecie gdy drzwi jego sklepiku były otwarte, to cały rynek słyszał, który psalm będzie śpiewany w piątek w synagodze. Ale wtedy Mejer Podrabinek przeistaczał się ze skromnego sklepikarza w duszę, gardło i usta zgromadzonych Żydów. Ci zaś wpatrywali się w niego, gdy tak stał przy Aronie, nakryty tałesem i w ich imieniu śpiewał do Jahwe.

Andrzej Lechowski, Szef Muzeum Podlaskiego

piątek, 08 stycznia 2010

O "operacji Hasbara" usłyszałam pierwszy wczoraj, szukając materiałów do wykładów w Akademii. Poniewaz mój żydowski bzik działa 24 godziny na dobę, zamiast zająć się PR Akademii zaczęłam czytać o tym jak Izraelczycy stosowali tę technikę w czasie inwazji Libanu w 2006 roku. Izraelskie MSZ ogłaszało wtedy nabór do programu PR, który miałby wpływ na opinie o konflikcie na Bliskim Wschodzie, wyrażane w Internecie....” wraz z ofensywą izraelską w Gazie Hasbara nasila swoją działalność i wznawia rekrutację. Przedstawia nawet tekst e-maila, wysyłanego do potencjalnych kandydatów...

”Drodzy przyjaciele! Mamy przewagę militarną, ale przegrywamy walkę w międzynarodowych mediach.Musimy zyskać na czasie, by wojsko odniosło sukces. Możemy mu pomóc pozostając kilka minut więcej w Internecie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych podejmuje wysiłki, by zrównoważyć media, ale wszyscy wiemy, że ta bitwa rozgrywa się na poziomie ilości. Im bardziej angażujemy się w komentarzach, blogach, odpowiedziach i sondażach, tym więcej zdobywamy opinii przychylnych naszej sprawie.

Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poprosiło mnie o zorganizowanie sieci ochotników, którzy chcieliby uczestniczyć w tym wspólnym wysiłku. Jeśli się zgodzicie, będziecie codziennie dostawać odpowiednie informacje, programy komputerowe i listę celów.

Jeśli się zgodzicie, prosimy o odpowiedź na tę wiadomość.”

Osoba, która przystąpiła do Hasbary, dostała na początek argumentariusz na rzecz wyrobienia pozytywnej opinii o akcji w Gazie, a potem listę mediów. Hasbara jest nastawiona głównie na media europejskie. Zadaniem uczestników jest odpowiednie reagowanie na artykuły czy wypowiedzi dotyczące konfliktu.

Każdy z nich dostaje oprogramowanie o nazwie Megaphone, które wyświetla argumenty dostosowane do aktualnej chwili i wyznacza media, na które należy właśnie zwrócić większą uwagę. W tamtym momencie były to Times, Guardian, Sky News, BBC, Yahoo!News, Huffington Post i Dutch Telegraaf.

Uczestnicy, rekrutowani w Izraelu i krajach diaspory, mają pełną swobodę formy i treści oddziaływania, ale dla tych, którzy mają mniej czasu, przewidziano gotowce, które da się wkleić wszędzie jednym kliknięciem. Czasem to rozbudowane wypowiedzi, czasem pojedyncze, te same zdania w różnych wersjach, do wyboru w kilku językach.

7 zasad Hasbara

Pierwszy podręcznik Hasbary był przeznaczony dla Światowego Związku Studentów Żydowskich. Wydano go w 2002, jednak chodziło wówczas głównie o walkę z tzw. witrynami alternatywnymi, przeważnie lewicowymi, jeśli krytykowały politykę izraelską.

Hasbara Handbook - Promoting Israel on Campus krótko, na 130 stronach, wyjaśnia pozytywne znaczenie propagandy i omawia jej "7 zasad", trochę jakby niechlujną mieszaninę starych sposobów politycznej retoryki (erystyki) ze współczesnymi metodami sprzedaży proszków do prania i szczyptą "czarnego PR". Wszyscy to znają.

Pierwsza to name calling - próba trwałego przypisania jakiejś osobie lub idei pozytywnego lub negatywnego symbolu czy atrybutu. Podręcznik radzi np. nazywać wszystkie palestyńskie partie polityczne "organizacjami terrorystycznymi", a żydowskie kolonie na terytoriach okupowanych "społecznościami", "wsiami" lub "osiedlami". Name calling jest bardzo trudny do skontrowania - zapewniają autorzy i przypominają, że najważniejsze w nim jest powtarzanie dokładnie tych samych słów (np. przymiotników) w odniesieniu do konkretnych celów.

Druga, glittering generality ("lśniący ogólnik"), polega na trwałym łączeniu opisu działań rządu izraelskiego z pojęciami cenionymi przez audytorium (np. "wolność", "cywilizacja", "demokracja" itd.). Podręcznik przypomina też techniki zwalczania "błyszczącego ogólnika", gdyby stosował go przeciwnik.

Transfer, trzecia zasada, to przypisanie prestiżu jakiegoś autorytetu bądź idei czemuś innemu (nam - jeśli jest pozytywny, przeciwnikom - jeśli negatywny).

Na czwartym miejscu jest testimonial (świadectwo szacunku), czyli wciąganie popularnych gwiazd czy osobistości do publicznego poparcia odpowiedniego stanowiska. Osoba, która nas popiera, wcale nie musi popierać Izraela we wszystkim. Jej słowa mogą służyć za testimonial, nawet jeśli są pozbawione aktualnego kontekstu. Podręcznik radzi, by nie zadowalać się Britney Spears, tylko szukać wśród środowisk inteligenckich. Większość sławnych osób bardziej kłopocze się własnym wizerunkiem niż tym, co mogą zrobić dla Palestyńczyków. Groźba zabrudzenia tego wizerunku może ich przekonać do porzucenia kontrowersyjnych opinii politycznych.

Piąta, plain folks, to prezentowanie odpowiednich poglądów jako ogólnie przyjętych, wychodzących prosto "z uczciwego ludu". Podręcznik radzi jednak - z powodów etycznych - ostrożnie obchodzić się ze stosowaniem wypowiedzi populistycznych o charakterze rasistowskim (np. "Arabowie to...").

Szósta to zwykły strach, metoda "jeśli mnie nie posłuchasz stanie się coś strasznego". Strach jest łatwy do manipulowania w klimacie zagrożenia terroryzmem, może być z sukcesem stosowany do wzmocnienia odpowiedniego przekazu. Podręcznik podaje przykłady technik, które mogą rozbroić tę metodę, jeśli jest stosowana przez przeciwnika.

Ostatnia to bandwagon, tworzenie sztucznej większości. Zwolennicy Izraela mogą np. zamawiać sondaże opinii wśród grup przychylnych Izraelowi i wykorzystać je dla wzmocnienia poparcia. Według podręcznika krytykom Izraela udało się stworzyć wrażenie, że mają przewagę w Internecie - jako antidotum radzi stosować przede wszystkim plain folks.

Dla wielu Hasbara jest przykładem profesjonalnej, dobrze skoordynowanej akcji PR (według Guardiana w "operacji" bierze aktywny udział kilkadziesiąt tysięcy osób). Działa inspirująco i stosuje się do zwykłych kampanii politycznych. Dla innych to próba zniekształcenia czy sfałszowania debaty publicznej. W każdym razie Izraelczycy podkreślają, że w europejskim Internecie przegrywają, a to by znaczyło, że "operacja Hasbara" natrafia tu na pewne ograniczenia. Jedni to tłumaczą europejskim indywidualizmem, inni zakorzenionym antysemityzmem. Niewykluczone też, że popełniono jakiś błąd, o którym nie da się mówić przez megafon.

Izraelczycy nie są pierwsi czy jedyni. Świat polityki zawsze chciał znaleźć popleczników swoich teorii dla własnych korzyści, liczonych w nowych ziemiach, bogactwach, pieniądzach, dziełach sztuki, niewolnikach, sile roboczej.... Żeby prowadzić wojna trzeba znaleźć powód!

Amerykanie, Brytyjczycy, Francuzi, Rosjanie, Polacy wcale nie byli gorsi czy lepsi. Wywiady każdego kraju starają się zebrać informacje i wykorzystać je dla narodowego„dobra” :

Projekt Venona , Moskowia, projekt Lincoln Group, Ai-kaida, Stasi i .........polska polityka internacjonalizmu „ Palestyńczycy czy znani znanym terroryści w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych czuli się w naszym kraju jak u siebie w domu. Wśród nich byli Carlos, Abu Abbas, a przede wszystkim Abu Nidal, najkrwawszy terrorysta lat osiemdziesiątych miał w Polsce willę i dwie duże firmy, które handlowały bronią. Także z polskimi władzami."

Świat polityki był  i jest brudny, dlatego trzeba wziąć się do solidnego prania. W tym cele należy posłużyć się jakimś dobrym środkiem piorącym. Jakim? To zależy od metody medialnej, czyli kółko zamknęło się.

Ludzie często poświęcają swoje życie w imię spraw, które uważają za ważniejsze od swojego życia. Męczennicy giną za wiarę, żołnierze giną na wojnie, obrońcy ojczyzny giną za ojczyznę, ratujący topielców topią się, ratujący z pożaru spalają się, poddający się ryzykownym eksperymentom giną z różnych przyczyn. Ludzie giną nie tylko z powodów szlachetnych, ale także z błahych, śmiałkowie niejednokrotnie przeceniają swoje siły, możliwości, doświadczenie i z tego powodu ponoszą śmierć. Dzieje się tak nie tylko podczas zdobywania gór, schodzenia w morskie głębiny, bicia rekordów, ale nawet podczas brawurowej jazdy samochodem. Ludzie giną tez z powodów haniebnych, złoczyńcy giną podczas napadów z rąk policji, strażników, a nawet ofiar podejmujących obronę konieczną.

Dbajmy o to, żeby  spokojnie żyć jak najdłużej...

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25
free counters
$35,634
Check yours?
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Online Casino

I am an
Iris

What Flower
Are You?

Skopiuj CSS