Wpisy z tagiem: białystok

sobota, 09 maja 2009
Dr Maciej Krzywosz z Instytutu Socjologii Uniwersytetu w Białymstoku stworzył  pracownię... zjawisk mirakularnych.  Inaczej mówiąc: do spraw cudów

Cudów jest od groma i w kazdej dziedzinie zycia... ktoś powinien je dokumentować, prywatnie pan doktor na pytanie czy w cuda wierzy macha ręką, ale nie mówi że to ciemnota i ciemnogród, ale zjawiska zadziwiające i wzbogacające człowieka.....W końcu z tego żyje i je chleb na koszt podatników i rektora Uniwersytetu w Białymstoku.

Dr Krzywosz  doktoryzował się z „ cudu zabłudowskiego", czyli niewyjaśnionej serii zjawisk z 1965 roku, kiedy to 14-letniej dziewczynie Jadwidze Jakubowskiej zbierającej szczaw na łące miała ukazać się miała Matka Boska, by zapowiedzieć swoje objawienie na dzień 30 maja.

Oczywiście do Zabłudowa koło Białegostoku tysiącami zbiegli się ludzi z okolicznych wsi, z bliska i z daleka zaczęły przybywać PKS -em na miejsce objawienia.  W mojej klasie uczył się Antek Baniel, którego codzinne wypytywalismy o „cud", on tam mieszkał i znał tę panienkę. Codziennie przywoził mam nowe wieści , prosto z miejsca cudu! Takiego tłumu w tym miasteczku nie było nawet na największych jarmarkach.

Władze PRL robiły wszystko, by "cudu" nie było. SB i milicja straszyła ludzi zatrzymaniami, pomówieniami i szczepionkami na tyfus. Do prawdziwej bitwy oddziałów ZOMO z pielgrzymami doszło w wyborczą niedzielę 30 maja, wyborów do Sejmu i rad narodowych. Władze lokalne z I sekretarzem KW PZPR wpisały ten cud w kontekst polityczny. Dlaczego doszło do użycia przemocy? Krążyły różne plotki. Jedna z nich mówiła, że była to decyzja sekretarza Mikulskiego, jedynego znaczącego byłego katolika w budynku partii, po to, by w jakiś sposób zaszkodzić Łaszewiczowi. Inni winili samego Łaszewicza. Użycie przemocy było irracjonalne i niepotrzebne. Nikt nie wiedział o co chodziło, więc na wszelki wypadek „władza" pokazała pazur i  „cud" był forma zabawy my - oni, rodzajem happeningu przeciwko wyborom, a nie żadnym cudem! Władza partyjna -  innej wtedy nie było- szarpała krawaty, zagryzała paznokcie ze strachu czy aby ten „cud" nie stał się faktem , a Kościół zbierał na tacę i milczał jak zaklęty.

Łaszewicz miał kłopoty z powodu tego „cudu" w Komitecie Centralnym, a jego własne dzieci czerwieniły się na myśl o czynach partyjnych kolegów ojca. Dzisiaj to są bardzo znani, porządni, uczciwi ludzi, związani z nauką, gdzie cuda są bardzo mile widziane... przez pacjentów, ale cudów dokonuje oświecona ręka Witka, a żadna mrugającą Matka Boska.

 Kościół dobrze wie, ze żadnych cudów nie ma, nie było i nie będzie! Więc pomyśl młodego naukowca jest szalenie ciekawy, tylko czemu do cholery chce to robić za pieniądze podatnika? Dlaczego tego nie finansuje „szlachetny" ojciec dyrektor Rydzyk? nie wierzy w cuda ,nie  będzie  ich dokumentował i z tego żył , ma inne pomysły radio, gorące źródła i  porąbany moherowy narodek tolerujący cudowne , pasożytnicze pomysły!

Polskę stać na finansowanie bzdur , Anglik , Niemiec , są na to za biedni , ale skoro badane są UFO i zjawiska paranormalne przez wojsko, to podatnik na tym gorzej wychodzi, niż w przypadku wyższej uczelni. Przynajmniej fundusz uczelni jest znany.

W Polsce świętych jest dużo, bardzo dużo.  Teraz Kościół zbiera „dokumentację" nowych cudów i gdy uzna je za wiarygodne to Papież podpisuje nominację zmarłego na świętego. Obecnie dusza zmarłego Jana Pawła II robi cuda.

Po ich uwierzytelnieniu Benedykt XVI mianuje JPII na świętego. I to będzie kolejny cud , żeby nie powiedzieć profanacja! aż boje się o tym myśleć. Biedny Karol Wojtyła, taki porządny człowiek, wszyscy na nim „zarabiaja", od sprzedawcy obrazków pod kościołem do Watykanu, a polscy politycy wycierają sobie gęby jego imieniem.

Inne podlaskie cuda, np. chrystofanie (objawienia Jezusa Chrystusa) siostry Marianny Polak w Ostróżnem. Ponoć przez jakiś czas po "wizycie" zachowały się nawet ślady stóp Chrystusa. To nietypowe, bo w Polsce dominują mariofanie - wizjonerom ukazuje się Maryja.

 Teraz na warsztat naukowiec bierze stygmatyczkę Katarzynę Szymon z Pszczyny - prostą, pokorną kobietę, która mimo że nie potrafiła czytać i pisać, mówiła po hebrajsku i po niemiecku, płakała krwawymi łzami, a komunię przyjmowała wprost z nieba. To dopiero jest dziwnie - stad ta prosta  kobieta znała te języki, dlaczego używała słowa „hostia" ? Życia łatwego nie miała: ojciec pijak bił i znęcał się, nawrócił się dopiero pod koniec życia i nawet wstąpił do tercjarzy.

Jeszcze jeden męski cud!?

Po jego śmierci bratowa wyrzuciła ją z domu. Katarzynka tułała się po ludziach. Wszystkich ujmowała dobrocią. Stygmaty pojawiły się w 1946 roku. O krwawiących ranach na stopach i dłoniach świadkowie mówią, że działo się to samoistnie, nie rozdrapywała ich. Opowiadają, że czuli woń kwiatów wydobywająca się z ran. A gdy miała wizje piekła, zapach zmieniał się na siarczany. Miała zdolność bilokacji - była naraz np. w Pszczynie i w Watykanie. Zmarła w 1986 roku, ponoć 20 tys. osób uczestniczyło w jej pogrzebie.

"Łowcy cudów" zamierzają stworzyć bazę danych wszystkich polskich zjawisk mirakularnych, dotyczących ich artykułów prasowych i naukowych, modlitw, zdjęć, filmów. A następnie trochę się na ich temat pospierać: porównywać motywy, poobserwować strategie władzy. Ciekawe wnioski czekają ich na polu różnic pomiędzy ich domenami - katolicyzmem i prawosławiem. Dr Krzywosz uważa, że w Kościele katolickim proces jest zbiurokratyzowany, a wizje czasami kończą się porażką, jak w przypadku objawień oławskich w diecezji wrocławskiej, gdzie na wizjonera kary kościelne nałożył kardynał Gulbinowicz. Natomiast Cerkiew ma do cudów stosunek bardziej elastyczny - jeśli wierni wierzą i przyjeżdżają się modlić, to dobrze.

Powinno się wziąć raczej za te wszystkie pseudonauki takie jak: akupresura, akupunktura, aromaterapia, astrologia, bioenergoterapia, homeopatia, numerologia, irydologia, pamięć wody, parapsychologia, perpetuum mobile, radiestezja i inne takie ufologie ...

czwartek, 23 kwietnia 2009

W Białymstoku zginieły "gdzies" drzewa z wielu ulic, giną nadal, pomimo sprzeciwu mieszkanców. Wszystkim jest bardzo przykro, a zwlaszcza starszym białostocczanom, ktorzy zaczynaja się bać, ze pewnego dnia ich tez usuną, jak te drzewa z ul. Mickiewicza, Sienkiewicza, z ul. Lipowej, z placu mieskiego, ze wzgorza koscioła sw.Rocha i wielu, wielu innych. Część drewna uzyskanego z wycinki urzednicy wywiezli, część ułożli w piękna pryzmę:jpg Proponuję miejskim decydentom dac jeszcze trochę pracy, aby ochronić resztę drzew.To nie jest trudna praca, tylko wymaga nieco sprytu, zeby wszystkie gałęzie pielęgnowanych drzew obrobic wlasciwym sciegiem, kolorem , pamietajac o doborze oczek. ilosc w lewo i w prawo...Spruje się trochę moheru z beretów. a starsze panie pokaza jak nie spasc z  z najwyzszych szczebli drabiny urzędniczej  UM w Białymstoku:

jpg

wtorek, 14 kwietnia 2009

 

jpgWiosna, wiosna, wiosna.....nareszcie słonce, chociaż ranki są mocno wiedeńskie. W Wiedniu sa najgorsze ranki na świecie , nawet latem jest mroźno... za co cudowne przedpołudnia! I te serniki, kawka, sznycle, parki, Ring, muzyka. Lubię Wiedeń, trudno mi żyć w dzisiejszym Białymstoku: rozkopane się wszystko, maszyny drogowe warczą od rana, kurz, hałas, brak miejsca i dla pieszych i dla pojazdów. Codziennie szukam mojego przystanku autobusowego, któremu drogowcu zmieniają położenie  w zależności  od miejsca wykopów.

Moja ulica została pozbawiona drzew ... stare drzewa i starzy ludzie są do wykopania? Ludzie nie dadzą się tak łatwo wykopać, a drzewa  są bezsilnie!

Nie brałam nigdy udziału w dyskusjach o ścinaniu drzew w naszym cudownym mieście.  Co za dureń, jełop, świnia ogołocił Pałac Branickich?  płakać mi sie chce! No żesz kuuu! Narasta to we mnie, ta złość na bezmyślność.
Przedtem ogołocili skwerek w rynku, teraz na Antoniuku nagle prześwit od Edenu na Dziesięciny widoki niebywałe. Te drzewa na Antoniuku były, przynajmniej część z nich, dosyć daleko od drogi, jakieś 10 metrów. To co zostało zrobione, to się w ogóle nie mieści w głowie, bo nikt mi nie powie, że to było konieczne do poszerzenia drogi. Ja myślę, ze co
się tylko da, będzie teraz wycięte, bo ludzie i tak są już źli z tego powodu.
Więc te kilkadziesiąt/kilkaset drzew tę czy wewte, to już nie ma znaczenia.... tylko przypuszczam, że oni w tym urzędzie tak myślą. A drzewa, zwłaszcza takie duże, komuś się przydadzą do kominka itp. To co sobie żałować?
Kiedy to sie skończy???? Co jeszcze nam spieprzą?

...... jeszcze dołożę prześwit od wiaduktu przy Wasilkowskiej aż na Ratusz. Ktoś potrzebuje drewna, bardzo dużo drewna. Bo nie uwierzę, że to wszystko , to konieczność związana z remontem. No i zarabia producent barierek rozdzielających jezdnie. Drewno z tzw. drzew szlachetnych na pewno nie trafia do kominków, ponieważ jest za drogie. Buki, dęby, graby, są na prawdę drogimi drzewami. W Polsce są już firmy które sprzedają kilku-kilkunastoletnie drzewa nadające się do zadrzewiania miejsc które wymagają dorosłych drzew. Są to koszty od 25 tys zł w zwyrz za 1. drzewo. Śmieszne jest to że magistrat lekką ręką zezwala wycinać i nie interesuje się co z tym drewnem dalej się dzieje.

Zdjęcie juz mocno nieakualne . to juz historia!

niedziela, 12 kwietnia 2009

Sniadanie wielkanocne zjadłam z rodzina ARA - same kobiety i jeden Ryszard. Kobiety w róznych wieku, roznych wyznan, bez wyznan, bez rodziny, bez męzów, ojców czy partnerów. Rozmowy jak to przy swiatecznych stole - o niczym, niezasłuzone komplementy, jesli idzie o dania czy urode, z wyjatkiem uroczej Poli, ktora obdazyła wszystkich rysunkami jajek. Pola niczego nie jadla, nie mowila za duzo i jest nienagannie ladna.

Acha! bardzo dobre hiszpanskie wino, podła kawa, za to niezly sos do salaty z miodem i sezamem. Na deser poszlismy wszyscy na spacer nowa sciezka rowerowa. Tylko Pola miała rower, jej Dziedek uczył ja jazdy uzywajac do tego mocnego kija jako balansu - to byly pierwsze godziny małej na rowerze.

Pogoda srednia, lekki wiatr, około 12 stopni, nie zbyt wielu rowerzystow czy spacerowiców,  moze juz inny jedloi obiad....Po drodze weszlam na podworzec cerkwi, ktora zupelnie nieoczykiwanie wyrosla zza bloków. Otoczenie czyste, zadbanie, puste chociaz to niedziela - powinni byc wierni. Drzwi do swiatyni zamknięte...bialystokstabluljpg

Nagle otwiera się okna w domu parafialnym, męzczyzna pyta czy mamy jakas pilna sprawe czy tylko chcemy obejrzec cerkiew. Za chwile wchodzi juz ubrany w suknie kapłanska, otwiera swiatynie i natychmiast zaczyna opowiesc. Ma mocny, stanowczy głos, jest wysokim, sprawnym 50latkiem, bardzo dumnym ze swojej cerkwi. Okazuje sie, ze to jest wierna kopia Hagii Soghi z Konstynopola, tylko 30 razy mniejsza, nizsza i bez dzwonnic.Tamta budowano zalednie 5 lat, w Białymstoku budowa konstrucji i wykonczania wnetrza trwała 20 lat. 

Polichromia w kopule świątyni jest darem Patriarchatu Konstantynopolitańskiego dla cerkwi Hagia Sophia w Białymstoku. Polichromia części ołtarzowej jest natomiast osobistą ofiarą malarzy. Prace nad polichromią prowadzone były w lecie roku 1998 i 1999.  Cudowna akustyka!

Umówilismy sie na koncert piesni cerkiewnich na 16 maja o godz. 19  A potem na dalsze opowiesci o pisaniu ikon w tej cerkwii i o historii...

 

środa, 08 kwietnia 2009

 gif.

 

 Spośród symboli na szczególne wyróżnienie zasługują symbole kolektywne w swojej naturze i pochodzeniu.
 Są to zwłaszcza symbole religijne.
Wierzący nadają im atrybut świętości i uważają za wynik objawienia. Sceptycy twierdzą, że zostały wymyślone.
Rację mają i jedni i drudzy. Pochodzenie symboli jest tak odległe, że wydają się nie mieć rodowodu ludzkiego. Faktem jest również, że na przestrzeni dziejów symbole religijne były świadomie przekształcane. Pochodzenie symboli ma charakter zbiorowej reprezentacji snów i wyobrażeń ludów prymitywnych i nie ma nic wspólnego z wytworem przemyślanym.
Wiele z tych symboli widzę jako elementy stroju, bizuterii, były bardzo wazne w czasach bez internetu i telewizji - moje wnuki nie mogą wybrazyć takiego bytu "bez medium?" Dla nich swięta jest okazja do spotkania, wyjazdu, biesiady czy prezentow...I tez dobrze - swięta powinny byc radoscią, przezywaniem czego wzniosłego, duchowego, zmocniemiem więzi rodzinnych...Czy nas to dotyczy?

Witam Cię, co słychać u Ciebie?  Jak się czujesz, co zaplanowałaś na Świeta? U mnie wciąż kiepsko. Nie chcą się goić pachwiny po wszczepieniu stenta. Wciąż się sączy, a to już czwarty tydzień! Lekarz chce wziąć próbkę na posiew. Najgorsza jest jednak prostata. Jest bardzo niedobry wynik biopsji czyli nowotwór. Narazie podjąłem terapię hormonalną, czekają mnie jednak zabiegi z promieniowaniem RTG. Boję się skutków ubocznych i w oole fatalnie czuję sie z tą świadomościa, że coraz bardziej się zapadam. Serdecznie pozdrawiam i całuję J.


Jureczku, przykro to czytac....Na pewno czujesz wielki dyskomfort, a ja moim gadaniem niewiele moge pomoc,... nic nie zrobię, prawda? Niczego nie planuję na swięta. Nienawidze swiat, wtedy najbedziej odcuwam swoja samotność / Elka jedzie do corki, Karolina nie przyjedzie - Pasche spędzają w rodzinie Adama w Norwegii, a ja wlaśnie wrócilam z Warszawy do 3 dniach nauki i paru godzinach spędzonymi  ze znajomymi Zydami w stolicy. Mam dwa tygodnie wolnego, chyba zajmę sie domem, balkonem....To wszystko nic nie znaczy, nie ma sensu, gdy czytam takie wiadomosci od     Ciebie...Jesteś silny, jestes Zydem i nie dasz sie, prawda?


Dziękuję! Staram się jak potrafię, ale czy potrafię. Szukam odrobiny optymizmu w tym, że akurat świeci słońce, że nie muszę iść dzisiaj do lekarza (dopiero jutro), że może wstapię gdzieś w mieście na kawę (a może nie, jeśli z rany w pachwinie znowu będzie się sączyć i wszystko stanie się wilgotne). Takie jest to moje życie "silnego Żyda". Rabin chce się za mnie modlić, pytał o moje imię hebrajskie. Dobre, co? A ja katolik, nie wiem do dzisiaj czy rzymski czy grecki, bierzmowany w Jezusie Chrystusie na wieki wieków amen. Życzę Ci wszystkiego dobrego, słońca, czystego balkonu, dobrej muzyki, no i tego żydowskiego optymizmu, którego mnie brakuje. Całuję.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
free counters free counters
$35,634
Check yours?
Online Casino

Skopiuj CSS